Blog o historii sztuki użytkowej
Salon antyków


Katowice ul. Mikołowska 45

Tel. 508 355 125

.

Style w sztuce część pierwsza: gotyk

Nasze rozważania na temat stylów w sztuce rozpoczniemy od XII wieku. Można zastanawiać się, dlaczego tak późno. Mianowicie przed XII wiekiem ludzkość również zajmowała się wyrabianiem dzieł sztuki, czy choćby ozdabianiem przedmiotów użytkowych natomiast dopiero od tego okresu można mówić o pewnego rodzaju uniwersalizmie kulturowym i wyrazistym stylu w Europie.

Pierwszy ze stylów o którym wspomnimy to oczywiście gotyk. Powstał on w XII wieku we Francji (choć Anglosascy badacze twierdzą, że w Brytanii). Okres jego trwania jest różny i zależy od kraju, najwcześniej skończył się we Włoszech (połowa XV w), najpóźniej na wschodzie Europy, w tym w Polsce – końcówka XVI wieku.

Gotyk był pierwszym tak wyrazistym i wysoce dekoracyjnym stylem. Uwypuklał charakterystyczny dla siebie okres w historii – czas siły chrześcijaństwa, które już nigdy później nie było tak jednolite i mocne. Jego strzelistość oddawać miała chęć przybliżenia się do Boga. Każdy właściwie wytwór tego okresu miał sławić Stwórcę. Tematyka oscylowała prawie wyłącznie wokół Nowego Testamentu. Do najczęściej używanych motywów należały maswerki, pinakle, ostrołuki, arkadowanie, trójliście i rozety.

.

maswerk

Maswerk

.

pinakiel mediolan

Strzeliste wieżyczki mediolańskiego kościoła, czyli inaczej pinakle

.

ostrołuk frombork

Ostrołuk – wejście do kolegiaty we Fromborku

.

SONY DSC

Arkady

.

trojlisc

Trójliść, schemat

.

rozeta witraż gotyk

Rozeta – witraż w katedrze Notre Dame

.

mistrz Paweł

Typowy przykład sztuki gotyckiej – ołtarz mistrza Pawła (ucznia Wita Stwosza) w kościele w Lewoczy (Słowacja). Na fotografii widzimy charakterystyczne dla stylu „wyciągnięte”, spiczaste zwieńczenia. Tematyka ściśle sakralna, duża ilość delikatnych, lekkich zdobień nadających dziełu charakter wznoszenia się ku górze. Postacie ludzkie nienaturalnie sztywne – co spowodowane jest nikłą wiedzą o anatomii człowieka ówczesnych artystów. Nad ołtarzem sklepienie krzyżowo – żebrowe, w oknach witraże, wykończone ostrołukami oraz rozetami.

Notre-Dame_internal_window

Witraże w jednym z okien katedry Notre Dame, charakterystyczne rozety oraz ostrołuki, nadające całej konstrukcji wrażenie monumentalności i wznoszenia się.

gotycka9

Na powyższej fotografii rzeźby Madonny z dzieciątkiem postacie są sztywne i pozbawione emocji, kończyny wydłużone i nienaturalne. Proporcje ciała zaś bardzo zachwiane (za długie palce, stopy, dłonie).

Meble Andre Charles’a Boulle

źródło: www.butchoff.com

źródło: www.butchoff.com

Działalność Andre Charlesa Boulle ściśle wiązała się z mecenatem króla Ludwika XIV i jego dworu. Był najważniejszym francuskim ebenistą – stolarzem artystycznym swoich czasów. Urodził się w 1642 roku w Paryżu, tam też zmarł w 1732. Jego meble stały się symbolem wersalskiego przepychu, który naśladuje się i kopiuje do dziś, bowiem każdy władca ówczesnej Europy pragnął posiadać boullowskie meble u siebie. Dlatego nie dziwi fakt, że kunszt tego ebenisty stał się wzorem także dla współczesnych stolarzy, to właśnie dla nich powstała Ecole Boulle, która pod patronatem Charlesa Boulle kształci artystów w dziedzinie meblarstwa artystycznego. Wielowiekowa moda na styl boulle stymulowana była także działalnością synów artysty oraz jego uczniów – słynnych Oebena i Riesenera.

markieteria

Charles Andre Boulle jako krewny królewskiego ebenisty Ludwika XIII, już w młodości miał wiele do czynienia z meblarstwem o najwyższej wartości. Jego kariera artystyczna rozpoczęła się od nauki malarstwa w rzymskiej Akademii świętego Łukasza, słynął ze swoich mozaik i projektów architektonicznych, jednak największą chwałę przyniosły mu meble zdobione autorską techniką intarsji opartej na szylkretowym podkładzie i miedziano-złotej merkieterii. Także dzięki wspomnianej metodzie intarsjowania, którą określać należy raczej inkrustacją, na przełomie lat 60. i 70. XVII wieku otrzymał tytuł królewskiego ebenisty, panującego wówczas Ludwika XIV.

metmuseum.org

źródło: www.metmuseum.org

 

Technika Boulle zwana inaczej markieterią Boulle lub boulle’owska polega na inkrustowaniu całych połaci mebli mosiądzem i szylkretem. Misternie wycięte wzory w mosiężnej (czasem innej) tafli blachy z dobrego jakościowo metalu, nakładano na wzór wycięty w szylkrecie. Ażurowa tafla blachy nałożona na inny surowiec, w tym przypadku szylkret, nazywana jest markieterią. Dawało to efekt lustrzanego, symetrycznego odbicia skomplikowanych wzorów kontrastujących barwą złotą mosiężnej blachy i czerwieni szylkretu.

yourunart.co.uk

źródło: yourunart.co.uk

Osiągany tym sposobem system pozytywu i negatywu nazywano boulle i contre-boulle. Zarówno szylkret pozyskiwany ze skorupy żółwia szylkretowego, jak i cienka blacha traktowane były jako surowce luksusowe, warto dodać, że na skutek popularności technik Boulle żółw szylkretowy oficjalnie uznano za gatunek ginący.

źródło: marqueterieboulle.blogspot.com

źródło: marqueterieboulle.blogspot.com

Konstrukcja i kształt obiektów wychodzących z warsztatu Boulle zdradzały jego powiązania z architekturą i projektowaniem budynków w stylu francuskiego baroku, który – przypomnijmy – charakteryzował się symetrią i względnie powściągliwym stosowaniem elementów zdobniczych. Stąd też w meblach rzuca się w oczy wykorzystanie elementów architektonicznych w symetrycznym układzie, co nadawało im monumentalną formę.

 

źródło: www.clockguy.com

źródło: www.clockguy.com

Prócz markieterii typowe dla Boulle było stosowanie elementów zdobniczych ze złoconego brązu, których subtelność i dopracowanie – wycyzelowanie zasługiwało na tytuł osobnych dzieł sztuki. Apliki, o których mowa posiadały stały repertuar tematyczny, najczęściej sięgano do motywów mitologicznych oraz mocno stylizowanych roślin.

źródło: www.metmuseum.org

źródło: www.metmuseum.org

Numizmatyka

Numizmatyka jest jedną z najistotniejszych i zarazem najciekawszych nauk pomocniczych historii. Potocznie kojarzy się przede wszystkim z kolekcjonerstwem monet, natomiast należy pamiętać, że dziedzina ta zajmuje się również wszelkiego rodzaju medalami o wartości historycznej (zwanych numizmatami). Jej celem jest bowiem nie tworzenie katalogów dla kolekcjonerów lecz, tak jak w przypadku innych nauk pomocniczych, dostarczenie wiedzy o przeszłości ze źródeł jakimi są monety czy medale.

WP_20141219_003

Jako nauka bardzo znana i praktykowana przez wielu amatorów, cieszy się niesłabnącą popularnością, a w ostatnich latach stała się wręcz modna, co doprowadziło do skoków i spadków cen niektórych okazów. Temat numizmatyki jest bardzo rozległy i można poświęcić mu wiele wpisów tej długości, ale żeby nie zanudzać czytelników, sprowadzimy się tylko do niezbędnych i podstawowych informacji.

Sądzę, że warto rozpocząć od podstaw: czyli od materiału z jakiego tworzono na przestrzeni wieków monety. Po pierwsze to, co najbardziej z monetami się kojarzy, czyli metal – kruszce mniej i bardziej szlachetne. Najbardziej wartościowe monety (choć zdarzają się chlubne wyjątki) to te wybite w złocie i srebrze. Oczywiście nigdy nie jest to czysty kruszec, a stop z jakąś domieszką, natomiast wszyscy znamy motyw filmowy, w którym w czasach dawniejszych gryziono monety, aby skontrolować ich prawdziwość. Jeżeli odcisk zęba pozostał w monecie, oznaczało to, że zawartość złota lub srebra w stopie była wysoka. Wartość dawnego pieniądza była bowiem ściśle powiązana z ceną materiału, z którego został zrobiony. Stąd też w czasach dawniejszych nie potrzebowano instytucji kantoru (w starożytnej Europie zaś, rolę którą pełni dziś wspólna waluta europejska, pełniły monety rzymskie).

Solidus-Basil_I_with_Constantine_and_Eudoxia-sb1703

W dzisiejszych czasach, złote lub srebrne monety wyszły z praktycznego użycia, kruszców szlachetnych używa się tylko do wybijania monet okazjonalnych, kolekcjonerskich, których nominał jest zazwyczaj (o dziwo) znacznie niższy niż wartość kolekcjonerska. Dzisiejszy bilon obiegowy, nie ma pokrycia w kruszcu – to znaczy, podobnie jak w przypadku banknotu, jego wartość jest umowna. W starożytności obok srebra i złota, do bicia drobnych monet używano również brązu. Starożytni władcy uwikłani w konflikty, potrzebowali pieniędzy do prowadzenia wojen. Wobec czego dodawali do stopów tańszych metali, co miało być rozwiązaniem tymczasowym na szczególny czas.

follis-(braz)-constantinopolis-332-333-(12-2013)

Inne stopy używane do bicia monet na przestrzeni wieków to miedzionikiel, żelazo, aluminium (metal używany przede wszystkim w czasach kryzysowych – monety w gettach żydowskich, okresu PRL). Obok metalu, w dzisiejszych czasach używa się przeróżnych innych materiałów: akrylu, szkła czy ozdób w postaci kamieni szlachetnych, minerałów.

akryl

Pomijając nowoczesne wariacje na temat kształtu (a bywają monety w kształcie kuli, kwadratu, rombu, trójkąta i właściwie każdym kształcie geometrycznym) najczęstszym kształtem jest okrąg, różnej grubości i wielkości. Stronę na której widnieje nominał, zwykło nazywać się awersem, drugą zaś rewersem. Oprócz tego na boku mamy rant, czasem z napisem lub rowkami (wprowadzonymi już w starożytności – aby zakończyć proceder okrawania monet z części kruszcu).

ME_20

Stare monety niosą ze sobą sporą wartość historyczną. Niejednokrotnie są nieocenionym źródłem. W czasach o znacznie ograniczonych możliwościach przepływu informacji, wyobrażenia na monetach pełniły funkcje dzisiejszych billboardów. Władcy umieszczali na nich wyobrażenia zgodne z kierunkiem swojej polityki, tworząc kanał propagandowy, który docierał do najdalszego zakątka rozległego nieraz (tj. w przypadku cesarstwa rzymskiego czy imperium perskiego) państwa.

Numizmatyka, jak zresztą każda nauka zajmująca się starymi przedmiotami, wymaga nieraz nie lada wiedzy z zakresu chemii. Metal reaguje ze środowiskiem, które nas otacza – przede wszystkim z wodą, powietrzem i glebą. Przez co powierzchnia monet zanieczyszcza się. Na monetach pojawia się patyna oraz wżery. Niedoświadczony numizmatyk uważa nalot za czynnik bardzo obniżający cenę monety i stara się poprzez różne, często bardzo fatalne w skutkach praktyki, doprowadzić monetę do lepszego, czystego stanu. Stosowanie zaś bardzo silnych, chemicznych preparatów, uszkadza monetę a tym samym nieodwracalnie obniża jej wartość. Tymczasem ładnie zachowana patyna jest gwarantem wieku, a co za tym idzie autentyczności. Monety bowiem od zawsze były podrabiane i nic nie wskazuje na to, żeby proceder ten miał się zakończyć, wręcz przeciwnie.

5-zlotych-1928-nike-b-z-m-piekna-patyna-i-polysk-3219495178_1_orginal

Meble Roentgenów

Meble Roentgenów

berlin-secretary-cabinet-david-roentgen-germany

Abraham i David Roentgen, ojciec i syn – najpopularniejsi i najdrożsi ebeniści swoich czasów. Meble z ich manufaktury zachwycały wszystkie dwory osiemnastowiecznej Europy. Klientami Roentgenów byli głównie królowie oraz magnateria, która chcąc dorównać największym rezydencjom, ozdabiała wykwintnymi meblami własne apartamenty. Potrafili spełnić każdy kaprys i fantazję, ich wyobraźnia nie uznawała granic zarówno pod względem funkcji mebla, jak i jego kształtu. Dzieła sztuki tworzone przez Roentgenów w większości zdeponowano w muzeach, jako przykład osiemnastowiecznych fanaberii wyższych sfer. To także świadectwo mistrzowskiego kunsztu ebenistów minionych czasów.

Ród Roetngenów związany był z niemieckim Neuwied, gdzie Abraham (1711-­1793) założył swój warsztat, także tam kontynuował prace ebenisterskie jego syn – David (1743-1807). Zanim jednak starszy z Roentgenów zdecydowął się na własny warsztat, który później przeistoczył się w prężnie działającą manufakturę – poszukiwał swojego miejsca na świecie. W wieku 20 lat opuścił mały zakład stolarski ojca i wyruszył do Niderlandów, odwiedził także Londyn gdzie wstąpił do protestanckiej sekty o wyjątkowo surowych regułach, zwanej sektą “Braci Herrnhut”. Po tych doświadczeniach postanowił powrócić do Niemiec, gdzie się ożenił, wkrótce małżeńska stagnacja nakierowała jego myśli w stronę kolejnej podróży. Postanawia wyjechać na misje do Ameryki werbować nowych członków do sekty, rezygnuje jednak na skutek zatonięcia okrętu, którym miał odbyć podróż. Wtedy też postanowił osiąść na stałe w Neuwied i zająć się tylko meblarstwem artystycznym. W 1750 r. zakłada warsztat, który w niedługim czasie zyskuje popularność w całym kraju. Początkowo meble mają charakter podyktowany przez surowe zasady sekty, później kiedy jego działalnością zainteresowała się arystokracja, nastąpił intensywny zwrot ku dekoracyjności i bogactwu.

Abraham-Roentgen2

Zaczyna stosować drogie gatunki drewna, intarsje figuralne i geometryczne, inkrustacje oraz okucia z metali szlachetnych. Nogi przybierają kabriolowy kształt, stosuje także typowo angielski typ nóg w kształcie kija golfowego. Wszystkie stosowane przez Abrahama Roentgena zabiegi stolarskie można uznać za zgodne z obowiązującym wówczas stylem rokokowym.

 80016085_04_alt_l

Kiedy syn Abrahama osiąga 25 rok życia przejmuje kierownictwo w firmie. Zajmuje się kwestiami handlowymi i administracyjnymi, techniczne i artystyczne dowództwo nadal pełni ojciec. David dzięki swoim wyjątkowym umiejętnościom w zarządzaniu zdobywa fundusze na powiększenie manufaktury. Kiedy produkcja się rozrasta zaczyna odwiedzać dwory królewskie w całej Europie zyskując najbardziej wymagających i najbogatszych zleceniodawców. Także dzięki tym kontaktom inny członek rodu – Georg otrzymuje posadę kierownika Królewskiego Magazynu Mebli w Kopenhadze. Założone zostały także zamiejscowe magazyny wytwórni mebli Roentgenów, w prawie każdej europejskiej stolicy.

RoentgenTable

Kiedy firma i ród znajdują się u szczytu rozwoju David decyduje się na założenie warsztatu w Paryżu. Znakiem tej podróży stają się najbardziej zdobnicze markieterie meblowe, których tematem stają się sielankowe kompozycje rodem z twórczości Bouchera. W latach 80. XVIII wieku w stylu młodszego Roentgena dokonuje się zwrot ku eleganckiej prostocie i idealizacji formy, tak bliskiej pierwotnym założeniom jego ojca pracującego u początku kariery w Neuwied. Od tego momentu Abraham i David Roentgenowie uważani są za prekursorów europejskiego neoklasycyzmu w meblarstwie. Meble, które produkowali w późnej fazie działalności odznaczają się prostotą i perfekcją wynikającą z ascetycznych zasad narzuconych przez sektę przybierając klasyczną oprawę. Znika bogata intarsja w stylu francuskiego rokoka, wygięte i opływowe kształty, nogi stają się proste, a głównym elementem zdobniczym staje się mahoniowy fornir i delikatne aplikacje z brązu.

DP151460

Mimo to, styl Roentgenów kojarzony jest w pierwszej kolejności z zaskakującym konceptem i nietypowymi rozwiązaniami technicznymi. Drugim elementem, który rozsławiał tych ebenistów była ogromna ilość tajnych skrytek otwieranych za pomocą ukrytych przycisków, ruchomych mechanicznych elementów oraz stosowanie pozytywek zespolonych z meblem, czyniąc je niepowtarzalnymi dziełami sztuki. David Roentgen odwiedzając dwory w Paryżu, Brukseli, Wiedniu, czy w Petersburgu prezentował najbardziej wymyślne egzemplarze swoich mebli – demonstrował głównie ich techniczne możliwości. Stąd też często zmuszany kaprysami klientów konstruował “meble-zabawki”, które aby umożliwić pomieszczenie mechanizmów ruchomych przybierały formę podporządkowaną funkcji. Stąd też w niektórych królewskich egzemplarzach roentgenowskich mebli widoczne są nieścisłości stylistyczne.

Tego typu przedsięwzięcia wiązały się ze zorganizowaniem ogromnej manufaktury zatrudniającej nie tylko stolarzy, ale także ślusarzy konstruujących mechanizmy i brązowników odlewających aplikacje.

żródło filmów: www.youtube.com

Historia kufli

 

Historia naczyń używanych do picia piwa ma tak samo długą tradycję jak i dzieje warzenia tegoż trunku. Dlatego też zajmiemy się tylko i wyłącznie europejskim kręgiem kulturowym. Zgodnie z tym co wiemy ze źródeł, w epoce średniowiecza do podawania złotego trunku używano przede wszystkim eleganckich, wąskich i wysokich kubków. Ich kształt nie był przypadkowy – pierwowzorem były rogi zwierzęce używane przez plemiona germańskie i słowiańskie. Kubki te nierzadko wyposażano w pokrywki, czyli elementy przede wszystkim czysto praktyczne, ale o zupełnie innym przeznaczeniu niż w czasach dzisiejszych. Miały one utrudnić dolanie trucizny do napoju. Kwestia ta była bardzo istotna i nie bagatelizowano żadnej możliwości takiego zagrożenia. Naczynia te produkowano przede wszystkim z gliny, drewna, cyny lub srebra. Rodzaj użytego materiału był ściśle powiązany z poziomem materialnym posiadacza.

1

Bogato zdobiony róg do piwa

2

Gliniany kubek piwny

3

drewniane kubki do piwa

 

Końcówka średniowiecza przyniosła zmianę w tej materii. W bogatszych domach piwoszy pojawiły się bowiem kubki szklane – szklanice. Ich popularność rosła, w XVI wieku modnym wzorem ozdobnym stały się sceny rzemieślników podczas pracy. Ozdabiano je przy pomocy farb i jak wskazują utwory Mikołaja Reja i Jana Kochanowskiego, używano ich zarówno w domach ziemiańskich jak i magnackich. Tradycja tegoż naczynia przetrwała aż do XX wieku, a od XVIII przyjęły stożkowaty kształt. W ubiegłym stuleciu modne stały się szklanice wykonane z kryształu oraz z indywidualnym grawerem właściciela, zazwyczaj jego herbem rodowym.

 

Kufle w takiej formie, jaką znamy dziś (kształt cylindryczny oraz duże ucho do trzymania) zaczęły pojawiać się około XVI wieku. Stawały się popularne w gospodach. Materiał z którego były wykonywane to przede wszystkim cyna, kamionka, drewno, glina, fajans oraz szkło. Podobnie jak w średniowieczu – posiadały pokrywki, jednakże zmieniła się ich funkcja – od teraz miały chronić przed zanieczyszczeniami (kurzem, owadami) a nie trucizną. Zmieniała się także ich forma były bardziej stożkowate lub beczułkowate.

 

4

Bursztynowy kufel do piwa

 

5

cynowy kufel

W XIX wieku browary rozpoczęły filtrować piwo, stąd też kufle oraz szklanki stały się bardziej przezroczyste, po to by móc ocenić barwę oraz klarowność trunku. Ich kształty były różne, ze względu na rozwinięte już w tym okresie znawstwo piwa. Jedne miały swym kształtem ułatwiać wydobycie gęstej piany, inne zaś wręcz przeciwnie – spowalniać proces ulatniania dwutlenku węgla.

 

6

Szklany kufel z cynową pokrywką, końcówka XIX wieku

kobaltowy kufel z cynową pokrywką

kobaltowy kufel z cynową pokrywką

 

5

cynowy kufel

 

Naczynia w których serwuje się piwo stały się przedmiotami kolekcjonerskimi i jest to istotna gałąź birofilistyki. Najstarsze i zarazem najdroższe okazy pochodzą z takich krajów jak Anglia, Niemcy czy Belgia, lecz ostatnimi czasy ciekawymi pozycjami na aukcjach są te pochodzące z krajów egzotycznych – afrykańskich lub azjatyckich. Często zaledwie kilkudziesięcioletnie, ale za to wyróżniające się niebanalnymi kształtami i wzorami.

9

Kufel belgijskiego browaru Kwak, z powodu częstych kradzieży w dawnych czasach gospody pobierały za niego kaucję w postaci… jednego z butów.

10

Współczesne afrykańskie kufle ze szkła, ze srebrnymi uchami w kształcie zwierząt